Odważny Artur i uratowany pies – dramatyczna akcja na Trzebnickich Mostach

Odważny Artur i uratowany pies – dramatyczna akcja na Trzebnickich Mostach

Mężczyzna o imieniu Artur zdecydował się na bohaterski czyn, gdy podczas niedawnego incydentu na Trzebnickich Mostach, rzucił się do rzeki, aby ratować psa. Zwierzę uciekło swojej właścicielce i wpadło do lodowatej wody, po czym cienka pokrywa lodowa pod nim pękła. Wszystko to zostało zarejestrowane i opublikowane przez Dolnośląski Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (WOPR), które nie szczędzi pochwał dla Artura, mimo oczywistego ryzyka, jakie wiązało się z tym działaniem.

Te dramatyczne wydarzenia miały miejsce w ostatni poniedziałek, tuż po godzinie 15. Bez wahania, Artur rzucił się na pomoc psu, który wpadł do rzeki po tym jak załamał się pod nim lód. WOPR otrzymał informację o zdarzeniu o 15:15 i natychmiast skierował tam swoje siły.

Jeszcze w trakcie dojazdu do miejsca zdarzenia, ratownicy zauważyli osobę w rzece. Wezwali dodatkowe wsparcie od strażaków. Na szczęście mężczyźnie udało się samodzielnie wydostać z wody, mając przy sobie uratowane zwierzę.

Niestety, akcja nie obyła się bez szwanku – Artur doznał licznych ran na rękach i stopach spowodowanych ostrymi krawędziami lodu. Ratownicy WOPR udzielili mu natychmiastowej pomocy, opatrując powstałe obrażenia. Dwie obecne na miejscu kobiety zatroszczyły się o psa, otulając go swoją odzieżą. Pies został dodatkowo owinięty folią przez ratowników dla dodatkowego ocieplenia.

Szybko na miejsce incydentu dotarły kolejne służby ratownicze, w tym pogotowie, które zajęło się dalszą opieką nad Arturem. Pies został przekazany służbom do momentu odnalezienia jego właścicielki.

WOPR jednoznacznie podkreśla, że bohaterem tej historii jest Artur. Jednocześnie ratownicy ostrzegają, że wchodzenie na niepewny lód może skończyć się tragedią.