Wandal z Milicza zniszczył auta po wyproszeniu z pociągu

Wandal z Milicza zniszczył auta po wyproszeniu z pociągu

W poniedziałkowy poranek, 13 kwietnia, na parkingu przy stacji kolejowej w Miliczu doszło do incydentu, który zakłócił spokojny początek tygodnia. Pracownik kolei zawiadomił policję o uszkodzeniu dwóch samochodów osobowych. Funkcjonariusze natychmiast przybyli na miejsce, by zbadać sprawę wybitych szyb i zniszczonych drzwi w pojazdach marek Hyundai i Suzuki.

Przebieg zdarzenia na stacji kolejowej

Podczas wstępnego dochodzenia, policjantom udało się szybko ustalić sprawcę aktu wandalizmu. 27-letni mężczyzna, który chwilę wcześniej został usunięty z pociągu relacji Kraków-Milicz za brak biletu, okazał się być winowajcą. Po opuszczeniu pociągu, w akcie złości, postanowił wyładować swoją frustrację na pobliskich samochodach, używając kostki brukowej do wyrządzenia szkód.

Reakcja służb i konsekwencje prawne

Właściciele pojazdów, dotknięci tym nieoczekiwanym atakiem, oszacowali straty na niemal 4000 złotych. Mężczyzna, który był pod wpływem alkoholu, miał w organizmie ponad 1,5 promila. Służby zatrzymały go i umieściły w policyjnej celi do momentu wytrzeźwienia. Następnego dnia, podczas przesłuchania, okazało się, że sprawca jest recydywistą. Usłyszał zarzuty dotyczące popełnionych czynów, a jego sprawa trafiła do milickiego sądu, gdzie zostanie poddana dalszemu postępowaniu.

Wpływ zdarzeń na lokalną społeczność

Incydent ten wywołał poruszenie w lokalnej społeczności, podkreślając potrzebę zwiększenia bezpieczeństwa w okolicach stacji kolejowej. Właściciele uszkodzonych pojazdów oczekują szybkiego wymierzenia sprawiedliwości, a mieszkańcy Milicza liczą na dodatkowe patrole, które mogłyby zapobiec podobnym aktom wandalizmu w przyszłości.

Źródło: Bieżące informacje Policja Dolnośląska