Niedopałek ujawnił sprawcę po czterech latach. 30-latek usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem
Nieudana próba uruchomienia samochodu przez cztery lata pozostawała niewyjaśniona. Do ustalenia tożsamości podejrzanego doprowadził ślad zabezpieczony na osiedlowym parkingu: niedopałek papierosa. Po zatrzymaniu przez policjantów wydziału kryminalnego 30-latek usłyszał zarzut usiłowania kradzieży samochodu z włamaniem.
Sprawca dostał się wcześniej do zaparkowanego auta osobowego i próbował je uruchomić. Nie poradził sobie jednak z zabezpieczeniem stacyjki, przez co nie odjechał pojazdem. W czasie oględzin technik kryminalistyki zabezpieczył niedopałek znaleziony na miejscu zdarzenia.
Badanie DNA pozwoliło wrócić do sprawy
Materiał trafił do laboratorium kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Uzyskany z próbki profil DNA pozwolił zidentyfikować podejrzanego po czterech latach od próby kradzieży. Wcześniej nie udało się ustalić, kto dostał się do samochodu.
W chwili zatrzymania mężczyzna był już poszukiwany. Miał odbyć karę niemal sześciu miesięcy pozbawienia wolności, orzeczoną między innymi za groźby karalne. Policjanci przypuszczali również, że może mieć związek ze sprawą używania tablic rejestracyjnych przypisanych do innego pojazdu.
Po przedstawieniu zarzutu 30-latek trafił do zakładu karnego, gdzie odbędzie wcześniej orzeczoną karę.
Źródło: Policja Dolnośląska – Portal polskiej Policji
